Archiwum 10 października 2004


paź 10 2004 imprezki:D
Komentarze: 3

heh... a więc mialam tydzień pelen imprezek:D w poniedziaek byly otrzesiny w naszej szkólce na których robilam za przedstawiciela uczniów i siedzialam sobie w jury z p. dyrektor, p. dyrektorem i nauczycielką...:/ i jeszcze to bylo w stylu country i mi sie za indianke kazali przebrac i nazwali mnie śpiaca skala:/ heheh ja i śpiaca:D chyba szalona:D no i byly moje dwie "milosci "(byly chlopak i taki jeden fajny co juz moja szkole skonczyl wlasnie...) no i wogóle masakra... a fotki mam takie że szok!! nawet na takim malttkim koniku drewnianym:D no a potem bylo disco zajebiste i ku naszej radosci bylo wiecej 3 i 2 klas i absolwentów niz pierwszaków:P:D no a Kuba Ch. przyszedl dopiero pod koniec (a mial być dj:/) ale i tak fajnie że przyszed:) mia w każdym razie dobre wytumaczenie:) no i jak sobie chciayśmyu isć to nas os woa i odprowadzi... fajnie bylo ... naprawde:)

we wtorek to tak sobie byolo powiedzmy w miare normalnie za to w środe napewno niecodziennie:D heh... no więc wracając ze szkoly Kajka juz czekala przed blokiem bo szlyśmy cale 10 min (normalnie idziemy ze 20:P) nio i tylko poszlam do domciu po gitarke i na świetlicę:) znacvzy najpierw na poczte bo Kajusia cos tam musiala wyslać a potem na śwuietlice:0 i jeszcze po drodze Kube D. spotkalysmy:) no a na świetlicy dzieciaczki mnie wyscisklaly i wogóle... chyba sie stesknily:P heh... i znowu slyszalam "pani Ewelinka":D heheh wiem że to śmieszne ale nie chca sie oduczyć:P heh... no a potem odprowadzilam kajke na D> muzyczna i przy okazji spotkalam Krzysia, Gosie, Bernadka, Anie, Marcina i innych znajomych ...:) nio i szybciocham do domu  i szybko sie przebrać, makijaż jakis lekki i do Baśki i poszlysmy jkeszcze z bartkiem na disco do Mleczka :D npo i tam sie wyskaklyśmy i woóle... z reszta chyba wiecie jak to jest na dyskotece:D pomijając zwiedzanie pokoju Wojtka (bo to bylo w internacie) :P

Czwartku niee pamiętam poza tym ze pisalam sprawdzian z gegry i nic nie umialam... ale okim jest:) a ! no i kaja wyciagnela mnie na jakieś spotkanie DE... no i okazalo sie ze śpiewamy z nimi w niedzx. na Rynku:)

heh ... no a w piatek to oaza byla i wogóle... ku mojemu zdziwieniu byl Darek... i nawet sie do mnie odezwa :> co ostatnio nie maialo miejsca ... a no i jeszcze żeśmy sie tam powygupiali i wogóle... duzo by pisać:D 

nio a sobota to byo coś:D heh... rano to tam zakupy i takie tam... potem bardzo wcześnie musieliśmy  być w salce bo śpiew msza i wogóle te bajery (bo to byl dyskoteka oazaowa) no a potem zaczela sie impreza ...:)  no i jakos tak wyszlo z Darka inicjatywy ze zaczeliśmy gadać:) i oprócz tego ze mnie woda os obla to by byo wzytko ok:P :> ale tak sobie teraz pomyślaam, ze on często robil mi takie "psikusy" żeby mnie wciagnac w tą ge (on cos robi, ja się nby zlszcze, wyglupiamy sie ze niby sie bijemy co kończy sie przytulaniam) ale tym razem niee pomyslaam o tym nawet... heh... no a w któryms tam momęcie siedzieliśmy sobnie w 2 czescui budynku w innej salce ja, Darek, Kaja i bartek:) no i bylo naprawde fajnie, tak trochu szyderczo chwilami... najlepsze bylo jak on powiedzial ze idzie spać a ja go niby riozxbierać zaczeam :P:D heheeh .kajka sobie siedziala z bartkiem , ja z Darkiem i gadalismy sobie w najlepsze i wpad ks. Proboszcz, który jak sie okazalo nie wie o dyskotece ... troche nas zjechal ale ok... no a na dyskotece sie wyszalalam:) i jakoś tak wyszlo ze nawet sobie ta jakiejs nakiej piosnce przypadkowo sobie z Darkiem zatanczylam:) tak cos w stylu tabnca towarzyskiego- cakiem fajnie bylo:D heh... w sumie nic innego takiego ciekawego specjalnie sie niee dziao... no prócz szyderczego tanca RTomka i Maćka (w parach):P hehehe... heh... strasznie sie ciesze, ze moje kontakty z Darkiem sa o wiele lepsze... nie tak jajk dawniej ale jest lepiej:) i wogóle to prrzerwasnie milczenia...:) ciesze sie baaardzo:) kamień z serca:)

no a dziś po Mszy widzialam sie z Kuba D. :) i wogóle sie poprzytulaliśmy sie (to nic że pod kościo;m:P) heheh:) fajnie bylo:) a jak wracalyśmy po Mszy do domy to postanowilysmy z Kaja i Basia że jedziemy w tym roku do :Lednicy i postaramy sie wciągnać reszte ONŻ...:) no i dzis spiewam na rynku z Kają no i DE... heh... mysle ze bedzie fajnie;)

no to kończe bo trzeba sie przygotowac:) naraska:)

KONCERCIK:

no więc śpiewalysmy sobie z Kaja i z DE na naszym kochanym rzeszowskim ryneczku:D nio i bylo suuuper:D swietnie sie bawiam pomijajac ten mroz... brrrr... duzo znajomych, Marcin który jak zwykle robil nam i innym przy okazji fotki, kaerzysta, dawny prezydent rzeszowa, biskup i wogole...a po koncercie (czyli o 22.00) poszlyśmy do Tomka H. do METRA (dyskoteka na rynku) gdzie czekaly juz na nas Ewelinka P. i  Basia z herbatką:D a jak juz wracalysmy do domciu to żeśmy tak gosno śpiewaly a to prawie 23 byla... ale ogolnie bylo szpoko:D nio to naraska:D

ewelka=) : :